Najczęstsze braki wykrywane podczas audytu BHP

Najczęstsze braki wykrywane podczas audytu BHP

Najczęstsze braki wykrywane podczas audytu BHP

Audyt BHP bardzo często pokazuje, że największym problemem w firmie nie są duże zaniedbania, ale drobne braki, które odkładały się przez dłuższy czas. Jedno nieaktualne szkolenie, brak podpisu pod oceną ryzyka, stara instrukcja albo nieuzupełniony rejestr mogą wydawać się mało istotne. Problem pojawia się wtedy, gdy przychodzi kontrola, dochodzi do wypadku albo klient wymaga uporządkowanej dokumentacji.

W praktyce audyt BHP pozwala sprawdzić, czy dokumenty i organizacja pracy nadążają za rzeczywistością. Firma się zmienia. Dochodzą nowi pracownicy, nowe stanowiska, inne maszyny, dodatkowe obowiązki i nowe procesy. Jeżeli dokumentacja BHP zostaje taka sama przez kilka lat, bardzo łatwo o rozjazd między papierami a realną pracą.

Poniżej znajdziesz najczęstsze braki, które wychodzą podczas audytu BHP.

Brak aktualnych szkoleń BHP

Jednym z najczęstszych braków są nieaktualne szkolenia BHP. Czasem dotyczy to jednej osoby. Czasem okazuje się, że w firmie nikt nie prowadzi listy terminów i dopiero audyt pokazuje, komu kończy się ważność szkolenia okresowego.

Problem pojawia się też przy nowych pracownikach. Pracownik powinien zostać przeszkolony przed dopuszczeniem do pracy, a szkolenie BHP odbywa się w czasie pracy i na koszt pracodawcy. Państwowa Inspekcja Pracy wskazuje, że pracodawca ma obowiązek zapewnić szkolenie BHP przed dopuszczeniem pracownika do pracy oraz prowadzić szkolenia okresowe.

Podczas audytu warto sprawdzić nie tylko to, czy szkolenie się odbyło. Ważne jest też, czy jego rodzaj pasuje do stanowiska. Inaczej szkoli się pracownika administracyjno-biurowego, inaczej osobę kierującą pracownikami, a inaczej pracownika na stanowisku robotniczym.

Brak aktualnych badań lekarskich

Drugim częstym problemem są badania lekarskie. W firmach zdarza się, że ktoś ma badanie wykonane dawno temu, pracuje już na innym stanowisku albo zakres skierowania nie odpowiada rzeczywistym warunkom pracy.

Badania lekarskie wykonuje się na podstawie skierowania od pracodawcy. W skierowaniu trzeba określić stanowisko oraz warunki wykonywania pracy, a badania odbywają się na koszt pracodawcy. PIP wskazuje to w informacjach dotyczących zatrudniania pracownika na umowę o pracę.

Audyt BHP powinien więc objąć nie tylko orzeczenia lekarskie, ale także skierowania. Jeżeli pracownik obsługuje maszyny, pracuje na wysokości, wykonuje transport ręczny albo ma kontakt z substancjami chemicznymi, opis warunków pracy nie powinien być ogólny.

Nieaktualna ocena ryzyka zawodowego

Ocena ryzyka zawodowego to dokument, który bardzo często istnieje, ale nie pasuje już do stanowiska. Pracownik wykonuje inne czynności, korzysta z nowych narzędzi albo pracuje w innym miejscu niż wtedy, gdy dokument był przygotowywany.

Pracodawca ma obowiązek oceniać i dokumentować ryzyko związane z wykonywaną pracą oraz informować pracowników o ryzyku i zasadach ochrony przed zagrożeniami. PIP wskazuje ten obowiązek na podstawie art. 226 Kodeksu pracy oraz ogólnych przepisów BHP.

Podczas audytu warto sprawdzić, czy ocena ryzyka obejmuje wszystkie stanowiska. Trzeba też zobaczyć, czy opisuje realne zagrożenia. Sama obecność dokumentu nie wystarczy, jeżeli dokument jest oderwany od rzeczywistej pracy.

Brak potwierdzenia zapoznania pracowników z oceną ryzyka

Nawet dobra ocena ryzyka nie spełnia swojej roli, jeżeli pracownicy nie zostali z nią zapoznani. To częsty brak, który wychodzi podczas audytu.

Pracownik powinien wiedzieć, jakie zagrożenia występują na jego stanowisku i jak się przed nimi chronić. W praktyce warto mieć potwierdzenie zapoznania z oceną ryzyka. Bez tego trudno wykazać, że informacja faktycznie została przekazana.

Ten brak jest szczególnie problematyczny po wypadku. Wtedy pojawia się pytanie, czy pracownik znał zagrożenia i zasady profilaktyki.

Nieaktualne instrukcje BHP

Kolejnym częstym problemem są instrukcje BHP. Czasem ich brakuje. Czasem są, ale dotyczą starych maszyn, starego układu stanowiska albo czynności, których pracownik już nie wykonuje.

Pracodawca ma obowiązek wydawać szczegółowe instrukcje i wskazówki dotyczące BHP na stanowiskach pracy. PIP wskazuje ten obowiązek w materiałach dla pracodawców dotyczących praw i obowiązków w zakresie BHP.

Podczas audytu warto sprawdzić, czy instrukcje są dostępne dla pracowników, czy są zrozumiałe i czy faktycznie pasują do pracy. Instrukcja nie powinna być tylko dokumentem do segregatora.

Brak potwierdzeń zapoznania z instrukcjami

Sama instrukcja to za mało. W wielu firmach brakuje potwierdzenia, że pracownik został z nią zapoznany.

Dotyczy to szczególnie instrukcji stanowiskowych, instrukcji obsługi maszyn, zasad używania środków ochrony indywidualnej, procedur awaryjnych, instrukcji dla substancji chemicznych i prac szczególnie niebezpiecznych.

Podczas audytu warto sprawdzić, czy pracownicy podpisali odpowiednie oświadczenia. To prosty element, ale często robi dużą różnicę przy kontroli albo po zdarzeniu wypadkowym.

Braki przy środkach ochrony indywidualnej

W wielu firmach środki ochrony indywidualnej są wydawane, ale dokumentacja jest niepełna. Brakuje potwierdzeń wydania, tabel przydziału, zasad wymiany albo informacji, kiedy i jak należy ich używać.

Problemem bywa też dobór środków ochrony. Rękawice, okulary, obuwie, ochronniki słuchu albo maski powinny wynikać z zagrożeń na stanowisku pracy. Nie mogą być przypadkowe.

Podczas audytu warto sprawdzić, czy środki ochrony są dobrane do ryzyka, czy pracownicy ich używają i czy firma potrafi wykazać ich wydanie.

Nieporządek w dokumentacji powypadkowej

Jeżeli w firmie doszło do wypadku przy pracy, dokumentacja powypadkowa powinna być kompletna. Podczas audytu często wychodzą braki w protokołach, wyjaśnieniach świadków, rejestrze wypadków albo potwierdzeniach doręczenia dokumentów.

Częstym problemem są też słabe wnioski profilaktyczne. Zapis typu „zachować ostrożność” nie pokazuje, co firma realnie zmieniła po wypadku.

Audyt BHP pozwala sprawdzić, czy dokumentacja po wypadku jest spójna. Warto też ocenić, czy po zdarzeniu zaktualizowano ocenę ryzyka, instrukcje albo organizację pracy.

Brak aktualnego wykazu prac szczególnie niebezpiecznych

Ten brak dotyczy głównie firm technicznych, produkcyjnych, magazynowych, budowlanych i serwisowych. Jeżeli w zakładzie występują prace szczególnie niebezpieczne, pracodawca powinien je ustalić i aktualizować.

PIP wskazuje, że pracodawca ma obowiązek ustalenia i aktualizowania wykazu prac szczególnie niebezpiecznych występujących w zakładzie pracy.

W praktyce problem pojawia się wtedy, gdy firma wykonuje takie prace, ale nie ma procedur, wykazu, zasad nadzoru albo potwierdzeń zapoznania pracowników. Audyt pozwala to wychwycić.

Braki przy maszynach i urządzeniach

W firmach produkcyjnych i technicznych audyt często wykrywa braki związane z maszynami. Może chodzić o brak instrukcji, brak osłon, nieczytelne oznakowanie, niepełne przeszkolenie pracowników albo brak informacji o zagrożeniach.

Pracodawca powinien informować pracowników o zagrożeniach związanych z maszynami i zmianach, które mogą wpływać na bezpieczeństwo ich obsługi. PIP wskazuje też obowiązek odpowiedniego przeszkolenia pracowników użytkujących maszyny oraz osób wykonujących naprawy, modernizację, konserwację lub obsługę maszyn.

Podczas audytu warto sprawdzić, czy dokumentacja maszyn i organizacja pracy są spójne z rzeczywistym użytkowaniem urządzeń.

Braki w pierwszej pomocy i ewakuacji

W małych firmach często brakuje jasnej informacji, kto odpowiada za pierwszą pomoc i ewakuację. Pracownicy nie zawsze wiedzą, gdzie jest apteczka, kto jest wyznaczony do pomocy i gdzie znajduje się miejsce zbiórki.

Podczas audytu warto sprawdzić oznakowanie, apteczki, drogi ewakuacyjne, wyjścia ewakuacyjne i informacje przekazywane pracownikom.

To są proste elementy, ale mają znaczenie w sytuacji awaryjnej. Dla osób pracujących w firmie od lat wszystko wydaje się oczywiste. Dla nowego pracownika już niekoniecznie.

Brak spójności między dokumentami a rzeczywistą pracą

To jeden z najważniejszych wniosków z audytów BHP. Dokumenty często są, ale opisują coś innego niż to, co dzieje się na stanowisku.

Na przykład ocena ryzyka mówi o pracy biurowej, a pracownik regularnie jeździ do klientów i przenosi sprzęt. Instrukcja dotyczy starej maszyny, a firma używa nowego urządzenia. Szkolenie jest ogólne, ale stanowisko ma specyficzne zagrożenia.

Audyt pozwala wykryć taki rozjazd. Dzięki temu można poprawić dokumentację i dopasować ją do realnej pracy.

Brak planu działań po audycie

Sam audyt nie wystarczy, jeżeli po nim nic się nie dzieje. Częstym błędem jest przygotowanie listy braków, która później trafia do szuflady.

Po audycie warto ustalić priorytety. Nie wszystko trzeba robić jednego dnia. Ważne jest jednak, żeby wiedzieć, które braki są pilne, które można zaplanować i kto odpowiada za ich zamknięcie.

Dobry audyt powinien kończyć się konkretną listą działań. Dzięki temu firma wie, od czego zacząć.

Audyt BHP a stała opieka BHP

Audyt BHP często pokazuje, że firma potrzebuje nie tylko jednorazowego uporządkowania dokumentów, ale też bieżącego pilnowania tematu. Dotyczy to szczególnie firm, które zatrudniają nowych pracowników, zmieniają stanowiska, korzystają z maszyn albo mają większą rotację.

Stała opieka BHP pomaga utrzymać porządek po audycie. Ktoś pilnuje terminów szkoleń, aktualizacji ocen ryzyka, dokumentacji, nowych pracowników, postępowań powypadkowych i bieżących pytań pracodawcy.

Dzięki temu te same braki nie wracają po kilku miesiącach.

Podsumowanie

Najczęstsze braki wykrywane podczas audytu BHP dotyczą szkoleń, badań lekarskich, ocen ryzyka, instrukcji, potwierdzeń zapoznania, środków ochrony, dokumentacji powypadkowej i organizacji stanowisk pracy.

Wiele z nich nie wynika ze złej woli. Często firma po prostu się rozwija, a dokumentacja nie nadąża za zmianami. Audyt pozwala zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, czy BHP nadal pasuje do rzeczywistości.

W SAFEWRO przeprowadzamy audyty BHP, sprawdzamy dokumentację i wskazujemy konkretne braki do poprawy. Po audycie możemy też objąć firmę stałą opieką BHP, żeby dokumenty, szkolenia i obowiązki pracodawcy były prowadzone na bieżąco.